Wczoraj, 18 lutego, odbyło się wydarzenie F175 Live w londyńskiej hali O2, gdzie wszystkie zespoły zaprezentowały swoje malowanie na sezon 2025 Formuły 1. Mowa tu jedynie o wyglądzie maszyn, ponieważ każa ekipa pokazała je na bolidzie zeszłorocznym, a więc nowych konstrukcji tutaj nie zobaczyliśmy.
Każda ekipa miała około 7 minut na przedstawienie nowego wyglądu swojego bolidu, a pomysły na zagospodarowanie tego czasu były przeróżne. Od wejść artystycznych, przez specjalne przygotowane wcześniej materiały wideo, grafiki, kończąc na zwyczajnym wejściu szefa zespołu.
Skupię się tutaj tylko na malowaniach zespół, a odczucia po wydarzeniu przedstawię w innym materiale.
Pierwszy swoje malowania zaprezentował zespół KICK Sauber. Ekipa prowadzona przez Mattie Binotto nie zaskoczyła specjalnie kontynuując ziolono-czarny wygląd bolidu z zeszłego sezonu. Na scenę obecni byli jeszcze oczywiście Nico Hulkenberg oraz Gabriel Bortoleto.

Następnie przyszedł czas na ekipę Williamsa. Stajnie z Grove na scenę wprowadził szef zespołu, James Vowles. Pomimo przyjścia nowego sponsora tytularnego, firmy Atlassian, barwy tej historycznej ekipy się nie zmieniły. Williams postawił na klasyczny niebieski kolor zmieniając jedynie jego odcień między przodem, a tyłem bolidu.

Największym pozytywnym zaskoczeniem wieczoru był zdecydowanie Visa Cash App Racing Bulls, zwany potocznie RB. Siostrzany zespół Red Bulla przygotował świetne białe malowanie, które porównywane jest do specjalnego wyglądu bolidu RB16B na Grand Prix Turcji 2021. Oczywiście nie zobaczymy już logotypów Orlenu, który wcześniej w tym roku poinformował o zakończeniu udziału w F1.

Bolid ekipy Haasa można było już zobaczyć podczas wycieku jaki nastąpił, kiedy Esteban Ocon oraz Oliver Bearman testowali bolid VF-25 na torze Silverstone. Niemniej, wygląd maszyny Haasa jest bardzo ciekawy i odświeżony.
Pozytywnie zaskoczyło również Alpine. Ekipa z Enstone na szczęście pozbyła się bardzo niepasującego koloru czarnego, aby w pełni postawić na tradycyjny niebieski i związany ze sponsorem tytularnym BWT, różowy. W tym roku na bolidzie Alpine będziemy ponownie oglądać logotyp firmy Eni, która powróciła do sponsorowania Francuskiej stajni po wielu latach przerwy.

Niczym nie zaskoczył za to Aston Martin pozostawiając swój bolid niemal cały w tak zwanym kolorze „British racing green”. Widoczne są jeszcze elementy czarne na sekcjach bocznych.
Mercedes zaprezentował bardzo podobne malowanie do tego zeszłorocznego, czym przynajmniej mnie, bardzo rozczarował. Na pierwszy rzut oka rzuca się jedynie brak koloru czerwonego związanego z firmą INEOS. Po padoku krążą jednak plotki, że sir Jim Ratcliffe chciałby sprzedać swoje 33% udziałów w Mercedesie. Pojawiły się wielkie owacje, kiedy na scenę wszedł młody Kimi Antonelli, a więc 18-letni debiutant w barwach Srebrnych Strzał.

Red Bull pomimo zachęt ze strony Maxa Verstappena ponownie pokazał nam praktycznie to samo malowanie co zawsze. Klasyczny ciemny granat z czerwonym bykiem i żółtym tłem jeszcze raz zagości na torze w sezonie 2025. Trzeba przyznać, że sposób w jaki Red Bull zorganizował swój pokaz malowania był bardzo interesujący i przyciągający uwagę.

Ferrari tym razem użyło, wcześniej już zapowiadanego, ciemniejszego odcienia koloru czerwonego. Bolid SF25 został opatrzony w wiele elementów koloru białego, na którym widnieje logotyp sponsora tytularnego – HP. Taki zabieg nawiązuje do wczesnych lat 2000 oraz między innymi sezonu 2017, kiedy to biały gościł na samochodzie z Maranello. Chwilę po prezentacji live, do internetu zostały wrzucone zdjęcia prawdziwego bolidu na sezon 2025. Dzisiaj ma się odbyć jego druga prezentacja na torze Fiorano.

Ostatni zostali mistrzowie sezonu 2024 – McLaren. Niestety ich malowanie jest niezwykle rozczarowujące, ponieważ wygląda niemal identycznie jak rok temu. Zespół przyznaje, że „nie ma powodu do zmian, jeżeli poprzednik był szybki”. Szybki może był, ale czy ciekawy…
Zdjęcia: Red Bull Content Pool, Sauber, Williams Media, Alpine, Mercedes, Ferrari