Ferrari zaprezentowało wygląd swojego samochodu, który będzie brać udział w Długodystansowych Mistrzostwach Świata sezonu 2025.
Maszyna o nazwie 499P rozpocznie swój trzeci rok w klasie Hypercar ponownie wystawiając do walki dwa pojazdy o numerach 50 oraz 51. Jak podaje samo Ferrari, wygląd tegorocznego prototypu nawiązuje do legendarnego modelu 312 PB, który swoje lata rywalizacji datuje na rok 1971, 1972 i 1973.
Malowanie samochodu oczywiście opiera się na klasycznym kolorze czerwonym z wyraźnymi dodatkami, bardzo dobrze znanego fanom serii WEC, żółtego. Nie jest to może oczywiste dla kibiców śledzących tylko Formułę 1, lecz tak, Ferrari tutaj używa domyślnie koloru żółtego, nazywanego „Giallo Modena”, do podstawowego malowania. Poza tym widoczny jest jeszcze spory udział barwy czarnej, szczególnie na tylnym skrzydle. Kolory te mają za zadanie czynić model 499P bardzo widocznym na torze, tak aby jego lokalizacja nie stanowiła problemu dla widzów. Specjalne wykonanie barwy czerwonej na nieco błyszczącą ma dodatkowo polepszyć widoczność samochodu podczas nocnych etapów niektórych wyścigów. Z schematu kolorów wyłamują się niebieskie logotypy marki HP oraz Adler Group. Ich wygląd na szczęście jednak nie przeszkadza w ogólnym odbiorze wyglądu pojazdu.

Jak podaje Ferrari, na pierwszy wyścig w Katarze zabrana zostanie konfiguracja znana z rundy w Brazylii podczas sezonu 2024, gdzie zaimplementowano duży pakiet poprawek. Znalazły się w nim między innymi nowe systemy chłodzenia hamulców czy zmiany aerodynamiczne. Zespół pracował podczas przerwy zimowej, aby zoptymalizować działanie samochodu.
Model 499P posiada hybrydową jednostkę napędową składającą się z silnika V6 oraz układu elektrycznego, a więc systemu ERS, czyli odzyskiwania energii, która generować ma 800V.
Nie zmienia się załoga obu samochodów zespołu Ferrari AF Corse. W maszynie z numerem 50 pojedzie Antonio Fuoco, Miguel Molina i Nicklas Nielsen. To właśnie ta trójka zawodników wywalczyła zwycięstwo podczas wyścigu 24-godzinnego Le Mans w zeszłym sezonie. Zajęli oni również drugie miejsce w końcowej klasyfikacji generalnej kierowców. Pojazd oznaczony numerem 51 to Antoni Giovinazzi, Alessandro Pier Guidi oraz James Calado. Ten skład ubiegłoroczne zmagania zakończył na ósmym miejscu i raz stanął na podium.
– Zespół będzie miał w tym roku jeszcze więcej doświadczenia niż w zeszłym sezonie. Uważam, że w szczególności poprawiliśmy kontrolę i zarządzanie samochodem, dopracowaliśmy ustawienia 499P i poczyniliśmy postępy w ogólnej wydajności. Moim życzeniem jest walka o tytuły mistrza świata producentów i kierowców oraz próba powtórzenia naszego zwycięstwa w Le Mans – powiedział Antonio Fuoco podczas prezentacji malowania.
– Naszym celem na rok 2025 jest kontynuacja pracy nad dwoma ostatnimi sezonami. Rywalizacja trzeci rok z rzędu u boku Antonio i Nicklasa będzie wielką pomocą, ale wiemy, że poziom rywalizacji stale rośnie. Będziemy musieli być bardzo konsekwentni w każdym wyścigu, aby zdobyć jak najwięcej punktów, mając nadzieję na zajęcie najwyższego miejsca na podium w każdym wyścigu – dodał Miguel Molina.
– Zwycięstwo w Le Mans w 2024 roku motywuje nas do walki o zwycięstwo w tegorocznym 24-godzinnym wyścigu, ale myślę, że naszym celem jest teraz również wygranie mistrzostw świata. Wyścig, na który czekam najbardziej – oczywiście poza Le Mans – to nasze „domowe” wydarzenie w Imoli. Wyścigi we Włoszech z Ferrari są zawsze wyjątkowe. Kiedy nosisz te kolory, czujesz się częścią rodziny Ferrari, a ciepło i wsparcie naszych fanów są fantastyczne – zakończył wypowiedzi na temat maszyny numer 50 Nicklas Nielsen.

– Zimą przeprowadziliśmy kilka testów na torze i wykonaliśmy obszerne prace symulacyjne, robiąc wszystko, co możliwe, aby zoptymalizować każdy aspekt 499P. Kalendarz na rok 2025 jest identyczny z kalendarzem na rok 2024, co pozwala nam zoptymalizować wiele rzeczy na torach, na których już udowodniliśmy swoją prędkość, i poprawić się na torach, na których napotkaliśmy pewne problemy. W tym sezonie spodziewam się jeszcze bardziej konkurencyjnych mistrzostw. Aby osiągnąć nasz cel, jakim jest zdobycie tytułów mistrzowskich świata, musimy dalej poprawiać nasze osiągi i zdobywać punkty w każdym wyścigu – powiedział Alessandro Pier Guidi.
– W zeszłym roku często znajdowaliśmy się na prowadzeniu w wyścigach, pokazując jako zespół, że wiemy, jak grać na naprawdę wysokim poziomie. Nadal jest jednak pole do poprawy. Podchodzimy do sezonu 2025 z optymizmem, w pełni świadomi wysokiego poziomu cech 499P i siły naszego zespołu – czynników, które stawiają nas w dobrej pozycji w walce o tytuł mistrza świata – dodał James Calado.
– W zeszłym sezonie osiągnęliśmy dobre wyniki, a cały zespół poczynił znaczne postępy. Naszym wspólnym celem na rok 2025 jest kontynuowanie tej drogi, wiedząc, że jesteśmy świetnym zespołem – choć wciąż stosunkowo nowym w najwyższej klasie wytrzymałościowej. 499P już udowodnił, że jest szybkim i niezawodnym samochodem: ucząc się na błędach z przeszłości, będziemy dążyć do ponownego zwycięstwa w Le Mans i rywalizacji z rywalami najwyższej klasy o tytuł mistrza świata – zakończył Antonio Giovinazzi.

– W 2025 roku będziemy trzeci rok z rzędu w najwyższej klasie WEC, mając na celu wykorzystanie wszystkich dotychczasowych dobrych wyników, a przede wszystkim stanie się jeszcze bardziej konsekwentni. W poprzednich sezonach doświadczyliśmy wzlotów i upadków – głównie dlatego, że 2023 był naszym debiutanckim rokiem, a w 2024 roku zespół musiał kontynuować postępy w kategorii, która była dla nas wciąż nowa. Ta faza nauki trwała i mam nadzieję, że w sezonie 2025 będziemy faworytami w walce o tytuł mistrza świata. Musimy być skromni, ponieważ rywalizujemy z wieloma producentami w tych mistrzostwach, z których niektórzy mają większe doświadczenie od nas, ponieważ są zaangażowani w tę kategorię od znacznie dłuższego czasu. Wprowadziliśmy kilka zmian organizacyjnych i nadal to robimy. Wierzę, że zrobiliśmy kluczowy krok naprzód, szczególnie w zakresie naszej wiedzy technicznej na temat samochodu. Pamiętajmy, że rozwój techniczny 499P odbywał się w wyjątkowo szybkim i intensywnym czasie przed jego debiutem wyścigowym w 2023 r. Gdybyśmy mieli więcej czasu na początek, moglibyśmy przyspieszyć tę fazę nauki, którą zamiast tego kontynuowaliśmy podczas wyścigów w sezonach 2023 i 2024. Poprawiliśmy zatem zarówno naszą wiedzę na temat samochodu, jak i wszystkie operacje, zarówno na torze, jak i w Maranello, wykazując rozwój na wszystkich frontach – powiedział Antonello Coletta, dyrektor projektu długodystansowego Ferrari.
Sezon 2025 rozpocznie się od testów w Katarze 21 i 22 lutego, a pierwszy wyścig także miejsce będzie miał na torze Lusail 28 lutego. W najbliższych dniach ma zostać zaprezentowany samochód Roberta Kubicy – auto numer 83 zespołu AF Corse, który używa maszyny 499P.
Zdjęcia: Ferrari