FIA znowu zmienia przepisy dotyczące elastycznych skrzydeł w Formule 1

FIA wydała właśnie kolejny cios w zaciętej walce z zespołami w sprawie elastycznych skrzydeł. Jeszcze przed rozpoczęciem sezonu była mowa o dyrektywie technicznej obowiązującej od Grand Prix Hiszpanii skupiającej się na uginaniu przedniego skrzydła. Teraz Federacja uderza w tylne skrzydło, którego nadmierna elastyczność jest wykorzystywana przez niektóre z ekip.

Mowa tutaj szczególnie o McLarenie. Stajnia z Woking już w poprzednim sezonie rozpoczęła temat elastycznych tylnych skrzydeł tworząc tak zwany efekt „mini-DRS” podczas Grand Prix Azerbejdżanu. FIA wprawdzie uregulowała tę sprawę nakazując im zmianę tego elementu, lecz na testach przedsezonowych w Bahrajnie ponownie padok zaczął mówić o nadmiernej elastyczności tylnych skrzydeł. Ich dominujący start do sezonu 2025 nasuwa pytanie, czy także i teraz McLaren nie wykorzystuje technik znajdujących się na granicy przepisów.

Jak informuje FIA, po szczegółowej analizie zachowania tylnych skrzydeł bolidów Federacja doszła do wniosku o konieczności zaostrzenia kontroli i maksymalnego limitu ugięcia górnego płatu elementu. Co ciekawe, nastąpi to z niemal efektem natychmiastowym, ponieważ nowe regulacje wejdą w życie już od najbliższego Grand Prix Chin. Dyrektywa techniczna mówi o zmniejszeniu dopuszczalnego prześwitu między płatami tylnego skrzydła z 2 milimetrów do 0.5 milimetra w momencie nacisku 75 kilogramów. W Chinach z uwagi na niespodziewane wydanie dokumentu działać będzie jeszcze lekko luźniejsza wersja regulaminu, ponieważ margines tolerancji od 0.5mm wynosić może 0.25 milimetra. Oznacza to, że maksymalny dopuszczalny prześwit będzie wynosić 0.75 milimetrów. Od Grand Prix Japonii taryfa ulgowa znika.

Mimo tak szybkich zmian FIA zaznacza, że każda ekipa pomyślnie przeszła testy uginania skrzydeł po Grand Prix Australii. Wiadomo jednak, iż coś na rzeczy być musi, bo inaczej taka gwałtowna decyzja nie byłaby podjęta. Przecież dyrektywa o elastyczcnych przednich skrzydłach wejdzie dopiero od Hiszpanii, a nie przykładowo Bahrajnu. Na razie można jedynie spekulować o co dokładnie chodzi. Może FIA widząc prędkość McLarena dostrzegła pewne nieprawidłowości lub wysuwa podejrzenia stosowanie podobnych technik także w innych ekipach.

Zdjęcie: Alpine

Pozostałe artykuły Wheelspin.news